W BLASKU MIŁOSIERDZIA


27/1083 – 14 czerwca 2026 r. A.


INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA

 

 

 

6

 

 

Niedziela, 14 czerwca 2026 r.

 

 XI NIEDZIELA ZWYKŁA (rok A)

 

Kolor szat liturgicznych: zielony

 

 

5

 

 

 

Czytania
Pierwsze czytanie: Wj 19,1–6a
Psalm: Ps 100
Drugie czytanie: Rz 5,6–1
Ewangelia: Mt 9,36–10,8
Ewangelia
Rozesłanie Dwunastu
Mt 9, 36 – 10, 8
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».
Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.
A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.
Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».
Komentarze do czytań
„Bliskie jest królestwo niebieskie” – nakazał głosić swoim uczniom Jezus. Dziś to królestwo jest jeszcze bliżej. Właściwie już jest. Wśród nas. Choć w pełni objawi się dopiero przy końcu czasów, nastało już dwa tysiące lat temu. My też, jak kiedyś Żydzi, stajemy przed wyborem: za albo przeciw niemu. Innego wyboru nie ma, bo obojętność też jest wyborem. To chyba główna myśl czytań XI niedzieli zwykłej roku A.
Porzuceni, znękani nie potrzebują bata. Raczej mądrej miłości. Byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza... Może dziś dobry czas, by jasno odciąć się od metod używanych w tym świecie i stać się lepszym, świętym? Człowiekiem po myśli Chrystusa? Wtedy świadectwo człowieka jest czytelne. Gdy ma Jezusa na ustach, ale jego styl niewiele się różni od stylu ludzi nie znających Boga, jak pociągnąć do Boga? Czym? Pustymi słowami?
Bóg oferuje nam więcej, niż ktokolwiek z nas i nawet wszyscy razem możemy Mu dać. Tylu uważa dziś, że Bóg nie jest im do niczego potrzebny... Faktycznie nie jest?
Żniwo wielkie, robotników mało... Ochotnicy pilnie poszukiwani. Nie chodzi tylko o powołanie do kapłaństwa czy życia zakonnego. Poszukiwani ochotnicy do rozgłaszania Ewangelii. Niekoniecznie słowem. Przede wszystkim życiem...

 

 

1

 

 

W dzisiejwszym numerze:
- Widzieliście
- Komentarze do czytań
- Za darmo
- Niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie
- Licheń Młodych
- Święci i błogosławieni w tygodniu

 

 

7.jpeg

 

Widzieliście

Nie tylko Mojżesz miał prawo tak powiedzieć. Wszyscy po nim prorocy odwoływali się do tego, co widzieli. Także dziś, posłani do nas apostołowie, mogą powiedzieć: widzieliście!

Posłani… Czyli my, którzy „chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie”. My, świadkowie Królestwa..

Co głosimy? Z czym idziemy? Jak tę bliskość Królestwa objawiamy? Powtarzając abstrakcyjne frazesy? Czy – zasiadając z celnikami i grzesznikami – opowiadamy swoje historie… Czyli to, co widzieliśmy, czego doświadczyliśmy na własnej skórze, a objawia się w życiu tych, którzy doświadczyli Jego miłości gdy „jeszcze byli grzesznikami”.

ks. Włodzimierz Lewandowski – „wiara.pl”

 

 

2

 

Komentarze do czytań

Pierwsze czytanie: Wj 19, 2-6a

Zapamiętajmy sobie dobrze ten krótki opis zapowiadający zawarcie Przymierza na górze Synaj – przyda się nam pod koniec tygodnia, gdy będziemy czcić żydowskie serca Jezusa i Maryi. Dzisiaj tymczasem Bóg wybiera jeden naród, ale patrzy na ludy ościenne: będziecie moją szczególną własnością pośród wszystkich narodów. Stwórca świata, który po grzechu pierworodnym utracił pierwotną sakramentalność, nie chce pozostawać zakamuflowany. Dlatego decyduje się uczynić nowy znak i, w pewnym sensie, ponownie „lepi człowieka”, który by Go „obrazował” (zob. Rdz 2, 7; 1, 27; Mdr 2, 23): Bóg „stwarza” lud wybrany. „Nigdy nie było «ludu poprzedniego Izraela», pogańskiego, bez YHWH [Jahwe = Boga]” (F. Rossi de Gasperis). Izrael ma jednolite korzenie: samego Boga. Przeznaczeniem Izraela jest stać się dosłownie Jego zbiorową świątynią, w której inne narody miałyby przystęp do jedynego Boga (zob. np. Ps 87 [86]), i z którego kiedyś wyszedłby Mesjasz (zob. np. Mi 5, 1): wprawdzie do Mnie należy cała ziemia, lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym. Kapłańskie zbawcze pośrednictwo naszego Zbawiciela, które „zasila” nas skutecznie w każdym sakramencie, bierze swój początek właśnie z historycznego wybrania Izraela.

Psalm responsoryjny: Ps 100 (99), 2-3. 4-5

Dzisiejszy Psalm odzwierciedla epokę, w której żydowski kult był już zinstytucjonalizowany, scentralizowany i zrytualizowany (celowo używam sucho brzmiących technicznych, fachowych określeń): bramy i przedsionki wprost sugerują istnienie świątyni jerozolimskiej. Zarazem jednak utwór ten świadczy o przechowaniu świadomości pierwotnego wybrania: Pan jest Bogiem, On sam nas stworzył! Możemy porównać ten stan rzeczy do małżeństwa z pokaźnym stażem, które choć dorobiło się powtarzalnych zwyczajów rodzinnych, zachowało młodzieńczą, „zakochańczą” świeżość. Taka jest też nasza współczesna liturgia sakramentalna: choć nie celebrowana już „po domach” – zanim jeszcze powstały księgi liturgiczne („scenariusze Mszy świętej”); choć pozbawiona starożytnej spontaniczności, to nadal przepaja ją ten sam Duch Jezusa. Nasz Bóg się nie „starzeje”: na wieki i przez pokolenia jest dobry, łaskawy i wierny!

Drugie czytanie: Rz 5, 6-11

Ktoś powie zaczepnie, może wręcz obrazoburczo: „To piękne i szlachetne, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Ale dlaczego musiał umierać? Jakiego Boga tym samym objawił? Czy aby na pewno «Ojca»? Co to za Ojciec, który usprawiedliwia – zachowuje od karzącego gniewu – przez krew Syna?!”. Dzisiejsi proekologiczni chrześcijanie dorzuciliby jeszcze do tego kilka zarzutów pod adresem starotestamentalnej krwawej liturgii świątynnej, która w ofierze baranków zapowiadała prawdziwego Baranka paschalnego. Teologiczna odpowiedź na te – nieraz zupełnie uczciwie formułowane – wątpliwości jest jedna i zawiera się w tym samym liście św. Pawła: zapłatą za grzech jest śmierć (Rz 6, 23); przez jednego człowieka [pierwszego Adama] grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli (Rz 5, 12). Jezus „musiał” umrzeć – oddać życie (zob. J 10, 17-18) – by ujarzmić grzech przez pokonanie jego skutku. Ojciec więc i Syn nie wycofują się nigdy z meandrującej historii ludzkości, ale biorą w niej udział takiej, jaka się toczy. Nasza historia jest najpierw ich historią – ich planem zbawienia nas. Zbawienia nas – od środka. Samego środka.

Ewangelia: Mt 9, 36 – 10, 8

W kontekście dotychczasowych niedzielnych rozważań, wskazania Jezusa dla Dwunastu zdają się jasne: Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela – znękanych i porzuconych, owiec niemających pasterza! Jezus jest żydowskim klejnotem, uosobieniem (sic) pierwotnego wybrania Izraela, które – nieodwołane – wypełniło się w poszerzonej rodzinie Kościoła. Rabbi z Nazaretu własną tożsamością i misją usiłuje przywrócić godność swoim (sic) rodakom: przyszedł do swojej własności (J 1, 11) i jednoznacznie potwierdził, że zbawienie bierze początek od Żydów (J 4, 22). Dlatego paradoksem jest odwrócenie porządku objawienia: ci, których w pierwszym czytaniu określiliśmy jako „znak” i „świątynię” – sakrament – dla narodów, sami odrzucili to objawienie, które mieli komunikować innym. Słowo przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wspomnij dziś, proszę, wielkopiątkową – niestety, nieszczęśliwie przetłumaczoną na język polski – modlitwę Kościoła za Żydów, „naród pierwszego wybrania” (pópulus acquisitiónis prióris). Rozpoznaj w niej pragnienie Jezusa, aby Jego uczniowie – wszyscy: chrześcijanie tak żydowskiego, jak i pogańskiego pochodzenia – byli jedno (zob. J 17, 20-23). Poproś, by Jego pragnienie stało się twoim: by wszystkim we wszystkich [był] Chrystus (zob. Kol 3, 11). Ewangelia jest bowiem mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka (zob. Rz 1, 16). Wszyscy bowiem jesteśmy kimś jednym w Chrystusie Jezusie (zob. Ga 3, 28).

ks. dr Błażej Węgrzyn – „Bractwo Słowa Bożego”

 

 

9

 

Za darmo

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8) – mówi Jezus swoim uczniom, posyłając ich w świat. Ten fragment Ewangelii prowadzi do samego serca chrześcijaństwa: do tajemnicy darmowości. Brzmi to pięknie, ale bywa, że trudno jest nam przyjąć miłość całkowicie za darmo, nie w nagrodę, nie jako sprawiedliwą zapłatę, nie jako coś, co się należy. Święty Paweł mówi: „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,8).

Jestem dominikaninem od ponad 25 lat i często spotykam się z wdzięcznością ludzi, których Pan Bóg postawił na mojej drodze. To piękne doświadczenie. Ale właśnie tutaj rodzi się subtelne niebezpieczeństwo grożące każdemu – rodzicom, księżom, małżonkom, wolontariuszom, a nawet przyjaciołom. Z biegiem lat może narastać w nas przekonanie, że wdzięczność po prostu nam się należy. W końcu tylu ludziom pomogliśmy, tyle daliśmy z siebie. Poświęciliśmy czas, pieniądze i siły innym. Bardzo łatwo wtedy przejść od logiki daru do wystawiania wszystkim wokół rachunków. Zamiast obdarowywać, zaczynamy rozliczać.

Jezus przypomina: „Darmo otrzymaliście”. To znaczy, jeśli mogliśmy uczynić coś pożytecznego, komuś pomóc, jeśli nasze życie jako zakonnika, małżonka czy rodzica wydaje dobre owoce – bądźmy za to wdzięczni. Nie wystawiajmy rachunków Panu Bogu, swoim dzieciom, młodszej siostrze, Kościołowi lub schorowanym rodzicom. Raczej podziękujmy najpierw Temu, od którego otrzymaliśmy to, kim teraz jesteśmy. Dostrzeżmy także ludzi wokół, którzy stali się dla nas Jego pomocnymi dłońmi, Jezusowymi ustami wypowiadającymi słowa pociechy i Jego kochającym sercem. Nasze życie jest darem. Nie zasłużyliśmy na nie, gdy przyszliśmy na świat. Podobnie powołanie – ten szczególny Boży wybór i życiowy szlak – jest łaską. Ale następny krok zależy również od nas: czy to, co darmo otrzymaliśmy, stanie się darem dla innych.

Jarosław Krawiec OP – „wdrodze.pl”

 

 

3.jpeg

 

Niosłem was na skrzydłach orlich

i przywiodłem was do Mnie

Dzisiejsza liturgia słowa ukazuje nam Boga, który nie pozostaje daleko od człowieka, ale nieustannie wychodzi mu naprzeciw. W centrum wszystkich czytań znajduje się Boża miłość oraz powołanie, które z tej miłości wypływa. Bóg wybiera człowieka, obdarza go swoją łaską i posyła do innych. Tak było w historii Izraela, tak było w życiu Apostołów i tak jest również dzisiaj w życiu każdego z nas.

 W pierwszym czytaniu z Księgi Wyjścia słyszymy słowa skierowane przez Boga do narodu izraelskiego po wyprowadzeniu go z niewoli egipskiej. Pan przypomina ludowi wszystko, co dla niego uczynił: „Niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie”. Jest to obraz niezwykle czuły i pełen troski. Bóg nie przedstawia się jako surowy władca, ale jako Ojciec, który opiekuje się swoimi dziećmi.

Następnie słyszymy obietnicę: „Będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów”. Wybranie Izraela nie było jednak wyróżnieniem dla samego wyróżnienia. Wiązało się z odpowiedzialnością. Naród miał być świadkiem obecności Boga wobec innych ludów.

To słowo nie straciło nic ze swojej aktualności. Przez chrzest święty zostaliśmy włączeni do ludu Bożego. Każdy chrześcijanin jest kimś wybranym i powołanym. Nie po to, by czuć się lepszym od innych, ale po to, by swoim życiem ukazywać Boga światu. Wiara nie jest prywatnym skarbem zamkniętym w sercu. Jest darem, którym mamy się dzielić.

 Psalm responsoryjny zachęca nas słowami: „My ludem Pana i Jego owcami”. Przypominają one o naszej relacji z Bogiem. Nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Należymy do Dobrego Pasterza, który zna swoje owce, troszczy się o nie i prowadzi je przez życie. Świadomość tej przynależności daje człowiekowi pokój nawet pośród trudności i niepewności.

 W drugim czytaniu św. Paweł ukazuje najgłębszy wymiar Bożej miłości. Apostoł przypomina, że Chrystus umarł za nas nie wtedy, gdy byliśmy święci i doskonali, ale wtedy, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. To niezwykle ważna prawda. Bardzo często człowiek myśli, że najpierw musi stać się lepszy, bardziej godny i bardziej święty, aby zasłużyć na Bożą miłość. Tymczasem Ewangelia mówi coś odwrotnego. To właśnie Boża miłość przemienia człowieka i prowadzi go do nawrócenia.

Krzyż Chrystusa jest największym dowodem tej miłości. Jezus nie oddał życia za ludzi idealnych, lecz za każdego z nas wraz z naszymi słabościami, grzechami i upadkami. Bóg nie kocha nas dlatego, że jesteśmy doskonali. Kocha nas dlatego, że jesteśmy Jego dziećmi. Ta prawda daje nadzieję każdemu, kto zmaga się z własną słabością i doświadcza swoich ograniczeń.

 Ewangelia ukazuje Jezusa, który patrzy na tłumy ludzi i ogarnia Go głębokie współczucie. Widzi ludzi zagubionych, zmęczonych i opuszczonych, „jak owce niemające pasterza”.

Warto zauważyć, że Jezus nie mówi najpierw o grzechach tych ludzi, ich błędach czy niewierności. Najpierw dostrzega ich zagubienie i cierpienie. To bardzo ważna lekcja dla Kościoła. Chrystus patrzy na człowieka najpierw z miłością i współczuciem. Dopiero potem wzywa go do przemiany życia.

Można zadać sobie pytanie: kogo dziś Jezus widzi jako „owce niemające pasterza”? Może młodego człowieka, który spędza godziny w mediach społecznościowych, a jednocześnie czuje się samotny. Może małżonków żyjących pod jednym dachem, ale coraz bardziej oddalonych od siebie. Może człowieka, który osiągnął zawodowy sukces, a mimo to każdego dnia budzi się z poczuciem pustki.

 Jezus nie ogranicza się jednak do współczucia. Zaraz po tych słowach powołuje Dwunastu Apostołów i posyła ich do ludzi. Poleca im głosić bliskość królestwa Bożego, uzdrawiać chorych i nieść nadzieję.

W tym miejscu pojawia się zaskakujący szczegół. Jezus widzi ogrom potrzeb, ale nie postanawia dotrzeć do wszystkich sam. Powołuje Dwunastu i czyni ich współpracownikami swojej misji. Bóg, który mógłby działać sam, postanawia potrzebować człowieka. To jedna z największych tajemnic chrześcijaństwa.

Chrystus pokazuje w ten sposób, że odpowiedzią na potrzeby świata są konkretni ludzie gotowi podjąć powierzoną im misję.

 Słowa Jezusa: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało” również dziś pozostają aktualne.

Żniwo jest wielkie nie tylko gdzieś daleko na misjach. Jest wielkie w naszych rodzinach, parafiach, miejscach pracy i szkołach. Czasem wydaje się nam, że potrzeba wielkich dzieł. Tymczasem Chrystus często zaczyna od rzeczy prostych: od rozmowy z dzieckiem o wierze, od odwiedzenia chorego sąsiada, od telefonu do osoby samotnej, od przebaczenia, na które ktoś czeka od lat.

Nie dotyczą one jedynie kapłanów, zakonników czy misjonarzy. Każdy ochrzczony jest zaproszony do współpracy z Bogiem. Każdy ma swoje miejsce w Kościele i swoją misję do spełnienia.

 Być może największym problemem nie jest dziś brak ludzi wierzących, ale przekonanie wielu wierzących, że ewangelizacja jest zadaniem kogoś innego. Tymczasem Jezus nie powiedział: „Proście o lepszych robotników”. Powiedział: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników”. Niewykluczone, że odpowiedzią Boga na naszą modlitwę mamy stać się właśnie my sami.

 Dla jednych będzie to świadectwo wiary w rodzinie, dla innych uczciwość w pracy, przebaczenie komuś, kto nas zranił, czy odważne przyznanie się do Chrystusa w codziennym życiu.

Współczesny świat potrzebuje ludzi, którzy nie tylko mówią o wierze, ale żyją nią na co dzień. Potrzebuje świadków nadziei, pokoju i miłości. Bardzo często pierwszą Ewangelią, jaką ktoś przeczyta, będzie nie Pismo Święte, lecz nasze postępowanie.

 Dzisiejsza liturgia zachęca nas więc do postawienia sobie kilku pytań: Czy dostrzegam, jak wiele dobra Bóg uczynił w moim życiu? Czy wierzę, że jestem przez Niego kochany pomimo moich słabości? Czy czuję się odpowiedzialny za przekazywanie wiary innym? Czy modlę się o nowe powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego? A może sam uciekam przed zadaniem, które Chrystus mi powierza?

 Niech Eucharystia umocni nas w przekonaniu, że jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga. Niech przypomina nam, że zostaliśmy wybrani i posłani.

A gdy dziś będziemy modlić się o nowych robotników na żniwo Pańskie, warto postawić sobie jeszcze jedno pytanie: czy przypadkiem Pan Bóg nie kieruje tego wezwania właśnie do mnie?

Bo największym problemem Kościoła nigdy nie był brak zadań do wykonania. Największym problemem było zawsze to, że zbyt wielu uczniów uważało, iż ktoś inny zrobi to za nich. Amen.

 o. Aleksander Ćwik CSsR – „redeemptor.pl”

Redemptorysta Prowincji Warszawskiej, obecnie wikariusz i katecheta w Parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (Sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej, Pani Ziemi Tarnowskiej w Tuchowie – Bazylika Mniejsza) oraz moderator Oazy w Centrum Duszpasterstwa Młodzieży i Powołań Redemptorystów – Tuchów

 

 

10.webp

 

Licheń Młodych

mat. prasowy Festiwal jest przede wszystkim adresowany do osób w wieku między 18 a 30 rokiem życia, ale z otwartymi sercami zapraszamy również rodziny.

Festiwal który chce uczynić sanktuarium przestrzenią, w której Ewangelia spotka się z codziennością, a wiara nabierze konkretnego wymiaru poprzez świadectwo życia.

Festiwal Licheń Młodych to wydarzenie zainicjowane przez Księży Marianów, opiekunów licheńskiego sanktuarium, jako realizacja założeń Lichenia Młodych: otwierania sanktuarium na młodzież, by stało się ono dla niej przyjazną przestrzenią. Hasło tegorocznej edycji „Wprowadzajcie słowo w czyn” czerpnie inspirację z hasła trwającego roku liturgicznego „Uczniowie-Misjonarze”. Ta myśl ma być zaproszeniem do głębszego zanurzenia się w życie zgodne z Ewangelią, by słowo Boże przestało być jedynie inspiracją czy refleksją, a stawało się prawdziwym przewodnikiem w codziennych wyborach i przyjmowanych postaw. Jako chrześcijanie powinniśmy wyrażać naszą wiarę przede wszystkim w działaniu.

Festiwal jest przede wszystkim adresowany do osób w wieku między 18 a 30 rokiem życia, ale z otwartymi sercami zapraszamy również rodziny. W programie znajdzie się uroczysta Msza Święta, konferencja, świadectwa wiary oraz koncerty - wszystko, by stworzyć przestrzeń do spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem. Wstęp na festiwal jest darmowy, a atmosfera modlitwy, muzyki i wspólnoty na pewno na długo zostanie w pamięci uczestników.

Wśród zaproszonych gości będą m.in. ks. Artur Kosierb, dyrektor Centrum Caritas św. Maksymiliana w Koninie, który wraz z młodzieżą zaangażowaną w misje w Kenii podzieli się doświadczeniem pracy wolontariackiej.

W wydarzeniu weźmie udział także Mariańska Wspólnota Młodzieżowa – ruch młodych skupiony wokół Zgromadzenia Księży Marianów, który wykorzystuje w swojej formacji formułę Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Na scenie wystąpią artyści reprezentujący różne nurty muzyki chrześcijańskiej, w tym:

anMari - młoda polska artystka, która komponuje chrześcijańskie utwory w neoklasycznej formie fortepianowej, łącząc je z popowo-gospelowym wokalem.

niemaGOtu - polski zespół muzyczny grający muzykę chrześcijańską. Założony w 2015 roku. Zespół nagrał utwór „Błogosławieni miłosierni”, który stał się hymnem ŚDM 2016

Wyrwani z Niewoli – zespół profilaktyczno-muzyczny posiadający sześcioletnie doświadczenie działalności na rzecz dzieci i młodzieży. Liderzy zespołu specjalizują się w pracy z młodymi ludźmi, ukazując im lepszy świat.

Pokój i Dobro – zespół, w którego skład wchodzą młodzi franciszkanie. Łączą oni głęboką duchowość z żywą, energetyczną muzyką. Ich utwory czerpią inspirację z Pisma Świętego, tradycji Kościoła i franciszkańskiego doświadczenia Boga, ale zaskakują różnorodnością brzmień od popu i rocka, przez reggae, aż po rap i blues.

Nie zabraknie również elementów artystycznych:

Teatr A – w swoich działaniach sięga do Biblii i Tradycji, ale także przygląda się z ciekawością i przyjaźnią człowiekowi.

Licheński Festiwal Młodych pragnie uczynić sanktuarium przestrzenią, w której Ewangelia spotka się z codziennością, a wiara nabierze konkretnego wymiaru poprzez świadectwo życia.

„Lichen.pl”

 

 

6

 

Święci i błogosławieni w tygodniu

14 czerwca - bł. Michał Kozal, biskup i męczennik

14 czerwca - św. Metody Wyznawca, patriarcha

14 czerwca - bł. Gerard z Clairvaux, mnich

14 czerwca - Elizeusz, prorok

15 czerwca - bł. Jolenta, księżna, zakonnica

15 czerwca - św. Wit, męczennik

15 czerwca - św. Bernard z Menthon, zakonnik

15 czerwca - św. Maria Michalina od Najświętszego Sakramentu, dziewica

16 czerwca - św. Benon, biskup

16 czerwca - św. Lutgarda, dziewica

16 czerwca - bł. Florida Cevoli, dziewica

16 czerwca - św. Jan Franciszek Régis, prezbiter

17 czerwca - św. Brat Albert Chmielowski, zakonnik

17 czerwca - św. Alina z Forest, męczennica

17 czerwca - św. Grzegorz Barbarigo, biskup

18 czerwca - św. Elżbieta z Schönau, dziewica i zakonnica

18 czerwca - bł. Hosanna z Mantui, dziewica

19 czerwca - św. Romuald z Camaldoli, opat

19 czerwca - święci męczennicy Gerwazy i Protazy

19 czerwca - bł. Tomasz Woodhouse, męczennik

19 czerwca - św. Juliana Falconieri, dziewica

20 czerwca - bł. Benigna, dziewica i męczennica

20 czerwca - św. Wincenta Geroza, dziewica

20 czerwca - bł. Jan Gavan, prezbiter i męczennik

21 czerwca - św. Alojzy Gonzaga, zakonnik

21 czerwca - Najświętsza Maryja Panna Opolska

21 czerwca - Najświętsza Maryja Panna z Góry Iglicznej, Przyczyna naszej radości

21 czerwca - św. Rajmund z Barbastro, biskup

 

 


NIEDZIELNA EUCHARYSTIA W KOŚCIOŁACH W OKOLICY
Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach
niedziele i święta: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00, 12.30 (oprócz VII i VIII), 16.00, 19.00,
dni powszednie – 7.00, 7.30, 18.00.
Parafia Matki Bożej Pocieszenia, ul. Bulwarowa 15a
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00, 18:00, 20:00
dni powszednie: 7:00, 15:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej, os. Szklane Domy 7,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 17:00 (oprócz VII i VIII),
19:00 (oprócz VII i VIII), 20:30
dni powszednie: 6:30, 8:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Królowej Polski, Arka Pana, ul. Obrońców Krzyża 1
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 16:00, 17:30, 19:00,
dni powszednie: 6:00, 6:30, 7:00, 7:30, 8:00, 11:00, 18:00
Bazylika Krzyża św. - klasztor (pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Wacława)
niedziele i święta: 06.30, 08.00, 09.30, 11.00, 12.30, 14.00 (oprócz VII i VIII)
dni powszednie: 06.30, 07.30, 08.30, 16.00 (w piątki), 18.00.
Parafia św. Bartłomieja Apostoła, Mogiła, ul. Klasztorna 11,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 14:00 (oprócz VII, VIII), 16:30, 18:00
dni powszednie: 6:00, 7:00 (oprócz VII i VIII), 7:30, 8:30, 18:00
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Teatralne,
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00 (oprócz VII i VIII), 18:00, 19:30
dni powszednie: 6:30 (oprócz VII i VIII), 7:00, 18:00
Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika, Kantorowice 122,
niedziele i święta: 9:00, 11:00, 18:00, dni powszednie: 8:00, 17:00, (18.00- lato)
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Lubocza,
niedziele i święta: 8:00, 10:30, 17:00, dni powszednie: 7:00, 17:00
Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, Prusy,
niedziele i święta: 7:30, 9:30, 11:30,
dni powszednie: 18:00 (pon., śr., pt.), 6:30 (wt., czw., sob.)
Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, Mistrzejowice,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 10:30, 11:00, 13:00, 17:00, 19:00
dni powszednie: 6:30, 7:00, 7:30, 18:00
NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:
strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl
adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.