| Gazetka na 15 stycznia 2012 r. |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||
| niedziela, 15 stycznia 2012 07:33 | |||
|
WZGÓRZA W BLASKU
MIŁOSIERDZIA
3/366 - 15 stycznia 2011 r. „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA PARAFII MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W KRAKOWIE, OS. NA WZGÓRZACH
Niedziela, 15 stycznia 2012 r.
Druga niedziela zwykła
Kapłan Heli i św. Jan Chrzciciel, ostatni prorok Starego Przymierza, wskazują na przychodzącego Boga. Heli mocą swojej posługi rozpoznaje głos Pana i jako pierwszy uczy Samuela gotowości do słuchania Bożego słowa. Św. Jan natomiast wskazuje swym uczniom na Jezusa – Baranka Bożego. Otrzymane na chrzcie namaszczenie dało także nam udział w godności kapłańskiej i prorockiej Chrystusa, a więc uzdolniło nas do rozpoznawania przyjścia Boga i odpowiadania na Jego wezwanie. Jeśli jednak chcemy stać się sługami Słowa, niosąc Je innym, potrzebna nam jest umiejętność pozostania „w cieniu”, byśmy nie przesłaniali mocy i blasku Jezusa.
W dzisiejszym numerze: - Ks. proboszcz - Jan Abrahamowicz – Prałatem - Było to około godziny dziesiątej - Chodźcie i zobaczcie - Kto do mnie mówi? - Chór Kameralny Parafii Miłosierdzia Bożego Na Wzgórzach Krzesławickich - Grudzień w naszej parafii - Ogłoszenia duszpasterskie
Ks. proboszcz - Jan Abrahamowicz – Prałatem
Na nabożeństwie w Stary Rok, ks. Zbigniew ogłosił nam radosną wiadomość: nasz ksiądz proboszcz, ks. dr Jan Abrahamowicz został obdarzony przez Ojca Świętego Benedykta XVI godnością Kapelana Honorowego Jego Świątobliwości (czyli Prałatem). W kościele rozległy się oklaski. Cieszymy się i szczerze gratulujemy!
Ks. Jan Abrahamowicz otrzymał święcenia kapłańskie 14 lutego 1982 r. w Krakowie. Po święceniach pracował w Płokach, a w latach 1983-1985 odbył studia w Rzymie z zakresu misjologii. Po powrocie z Rzymu był wikariuszem na dwóch parafiach krakowskich, a w latach 1987-1991 kontynuował studia na KUL, które uwieńczył doktoratem z teologii. Od roku 1991 był kierownikiem ośrodka Archidiecezjalnego Studium Synodalnego w Nowym Targu. Pracował w Wydziale Koordynacji Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej w Krakowie do roku 1997, gdy został proboszczem Parafii pw. Świętego Krzyża w Krakowie. Trzynaście lat proboszczowania w tej parafii to przede wszystkim całościowy remont konserwatorski zabytkowego kościoła i plebanii, rekonstrukcja instrumentu organowego z XVII w., a także działalność w duszpasterstwach specjalistycznych: dla artystów oraz dla osób żyjących w powtórnych związkach. Ks. Abrahamowicz zapoczątkował ten typ duszpasterstwa w Krakowie i w diecezji, i nadal je prowadzi.
Jak napisał Ks. Kardynał w prośbie do Ojca Świętego, z dnia 26 września 2011 r.: „Ksiądz Jan Abrahamowicz z wielkim oddaniem i apostolską gorliwością podejmował wszystkie zlecane mu zadania. Zawsze jego posługiwanie było bardzo owocne. Dziś jest gorliwym i sprawnym duszpasterzem, proboszczem dużej parafii. Cieszy się wielkim szacunkiem zarówno we wspólnocie kapłanów, jak i pośród wiernych świeckich.” Naszemu Księdzu Proboszczowi, nowemu Prałatowi, życzymy: „Szczęść Boże” w dalszej posłudze kapłańskiej!
„Było to około godziny dziesiątej”
Syn Zebedeusza był pełen ideałów. Oczarowany postawą i nauką Jana Chrzciciela zgłosił się do niego jako uczeń. Pod jego okiem przygotował serce na spotkanie z Mesjaszem. Ten był już blisko, ale jeszcze się nie ujawnił. Syn Zebedeusza czekał na to spotkanie. Wreszcie nadszedł upragniony moment. Nad brzegiem Jordanu zjawił się Jezus z Nazaretu. Jan Chrzciciel wskazał Go jako „Baranka Bożego”. Uczeń tylko czekał na ten gest swego dotychczasowego nauczyciela. Natychmiast, jakby sprawa była już dawno omówiona, opuszcza Jana i udaje się za Jezusem.
Upłynęły lata wielkich wydarzeń na palestyńskiej ziemi. Syn Zebedeusza był świadkiem zamiany wody w wino, uciszenia burzy na Jeziorze Genezaret, wyprowadzenia z grobu wskrzeszonego Łazarza. W Wieczerniku opierał swą głowę na piersiach Mistrza, był bowiem przez Niego więcej niż inni miłowany. Stanął odważnie na Golgocie, by z bliska towarzyszyć w agonii swemu Nauczycielowi i swą obecnością wspierać bolejącą Jego Matkę. W poranek Wielkiej Niedzieli pierwszy dotarł do pustego grobu a kiedy zobaczył całun i chustę z głowy Mistrza, uwierzył.
Odchodził z tej ziemi jako ostatni z Dwunastu. Przed śmiercią, redagując czwartą Ewangelię, opisuje dokładnie swoje pierwsze spotkanie z Mistrzem z Nazaretu. Pamięta nawet, że „było to około godziny dziesiątej”. Z perspektywy wielu lat dostrzega wagę tej jednej godziny. Ona zadecydowała o kształcie całego jego życia. Kiedy stawiał Jezusowi pierwsze pytanie — „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” nie wiedział jeszcze, że zaczyna się zupełnie nowy etap w jego życiu.
Niepozorne są godziny wielkich decyzji w życiu człowieka. Dopiero po latach można ocenić ich znaczenie. To jest mniej więcej tak, jak z przełożeniem zwrotnicy na torze, po którym jedzie pociąg. Kiedy to zostanie uczynione, pociąg niepostrzeżenie wjeżdża na nowy tor. Początkowo nic nie świadczy o zmianie. Tory biegną blisko siebie, ale po pewnym czasie rozchodzą się prowadząc zupełnie w innych kierunkach.
Zwrotnice swego życia przekładamy sami. Bywa, że trzeba to czynić błyskawicznie. Nie zawsze wiemy, co nas czeka na nowej drodze. Dopiero życie udowodni słuszność podjętej decyzji. Kto umie odpowiadać na działanie łaski uczynkowej, ten wcześniej czy później przeżyje coś z tego, co przeżył Jan Apostoł. Decyzja wejścia na drogę wspólnego wędrowania z Chrystusem należy do najdonioślejszych decyzji, jakie człowiek może podjąć w życiu. Ten, kto to uczynił, pamięta dokładnie godzinę podjęcia decyzji, a w miarę upływu lat, jego serce śpiewa coraz głośniej pieśń wdzięczności.
Młoda kobieta znalazła się w trudnej sytuacji. Wie, że jeśli chce życie wygrać — musi zmienić tor. Ten, którym podąża, prowadzi ku tragedii. Zna człowieka, który może jej pomóc. Krótka rozmowa, jedna i druga, nie rozwiązuje jeszcze niczego. Istnieje niebezpieczeństwo, że nie tylko jej nie pomoże, ale że oboje znajdą się na niebezpiecznej drodze. I oto całkiem przypadkowo spotykają się w autobusie. Niezależnie od siebie kupili bilety i siedzą obok siebie. Zaskoczenie. Trasa długa, jest czas na rozmowę. Podejmują decyzję przełożenia zwrotnicy życia tak, by życie kontynuować razem. Datę spotkania obchodzą co roku jako początek nowego etapu życia. Dokładnie też pamiętają godzinę spotkania. Od niej zostały uzależnione kształt, piękno i wartość ich obecnego szczęścia.
Wejście na ewangeliczną drogę nigdy nie dokonuje się nieświadomie. Połączone jest z głęboko przeżytą decyzją. Jest ona tak mocno zapisana w sercu człowieka, że ten zawsze potrafi dokładnie określić jej godzinę. Jest to początek niezwykłej przygody pełnej zdumiewających niespodzianek, jakie Bóg przygotowuje dla tych, którzy są Mu posłuszni.
Ks. Edward Staniek
„Chodźcie i zobaczcie”
Św. Jan w swojej Ewangelii często posługuje się pewnymi symbolicznymi obrazami. Są one bardzo zwięzłe i proste, ale niezwykle bogate w treść. Gdy uda się przedrzeć przez wierzchnią warstwę „fabularną”, można dotrzeć do głębi prawdy objawionej przez nam Boga. Ale nie jest to zadanie łatwe: zwłaszcza dziś, gdy podatność człowieka na takie obrazowe, symboliczne treści bezwzględnie wykorzystała reklama, nadużywając i niszcząc naszą wrażliwość swoją nachalnością i przyziemnością. Zdobądźmy się jednak wspólnie na odrobinę analitycznego wysiłku, by wniknąć w głąb Ewangelii.
Pierwsi apostołowie poszli za Jezusem, kierując się świadectwem Jana Chrzciciela. Jan musiał niejednokrotnie mówić swoim uczniom o Mesjaszu – Baranku Bożym. Gdy teraz usłyszeli o przechodzącym obok Jezusie: oto On – natychmiast wykorzystali okazję i poszli za Nim. Było to trochę ryzykowne: przecież w ten sposób opuszczali swego dotychczasowego mistrza, by bez żadnej protekcji, rekomendacji ani gwarancji pójść do kogoś obcego. Ale im wystarczyło jedno słowo Jana, a Jan pogodził się z ich odejściem, bo przecież utracił ich dla Mesjasza.
Jakże często dzisiaj Jezus przechodzi blisko nas, jak często mamy różne okazje, by się z Nim osobiście spotkać, a jednak brakuje nam tej odwagi i gotowości ryzyka, by pójść za Nim, by coś w swym życiu zmienić. Brakuje nam też zaufania do tych, którzy mówią o Jezusie. Dziś rolę św. Jana Chrzciciela, który wskazał i świadczył o Jezusie, pełni Kościół. Jego świadectwo jest w całej pełni wiarygodne i prawdziwe, ale jakby trochę mało przekonujące. Cóż, Kościół będzie pewnie musiał się trochę zastanowić, w czym jest za mało podobny do Jana Chrzciciela, ale to już inny temat.
Dalej wypadki potoczyły się z zadziwiającą prostotą, spokojem i zwyczajnością. Jezus ich zauważył, choć już wcześniej wszystko o nich wiedział, i spytał: Czego szukacie? Co jest waszym pragnieniem, celem w życiu? Och, jak bardzo by się przydało, by ktoś nam dzisiaj postawił takie pytania! Wszyscy przecież za czymś gonimy, gorączkowo zabiegamy o różne względy, latamy wręcz to za jednym, to za drugim, a tak rzadko wiemy, o co nam właściwie w życiu chodzi i czemu, lub komu, chcemy to życie poświęcić. Dlatego tyle w nas niepokoju i rozpaczy, bo nie widzimy celu i kierunku, który dałby nam nadzieję i poczucie, że życia nie marnujemy.
Odpowiedź uczniów była także prosta i zwyczajna: chcielibyśmy wiedzieć, gdzie mieszkasz. Bardzo skromny początek, jak na Kościół. Wielkie dzieła na ogół mają skromny początek. Bo wielkie dzieła nie zależą od człowieka, lecz od Boga, który wybiera sobie pokornych współpracowników. Nie robią oni szumu i zamieszania wokół swojej osoby, lecz cicho i wytrwale pracują na rzecz celu, który im przyświeca. Zapewne miejsce pobytu Jezusa było równie zwyczajne i skromne, jak całe to wydarzenie, ale w tym, co uczniowie tam zobaczyli, musiała być obecna jakaś prawda i autentyzm, skoro dali się jej porwać. Od tego momentu zaczęli zdobywać ludzi dla Jezusa.
Robili to w sposób niezwykle prosty. Mówili: znaleźliśmy Mesjasza! Chodź i zobacz, przekonaj się sam! Tylko tyle. Nie używali żadnych nadzwyczajnych argumentów, nie czynili obietnic, nie kreślili żadnych planów ani atrakcyjnych wizji, lecz tylko przyprowadzali uczniów do Jezusa. Resztę zostawiali Jemu. To była nadzwyczaj dobra i skuteczna metoda: pozostawić wszystko Jezusowi! Przecież Kościół to Jego dzieło, to Jego „interes”, więc komu będzie bardziej zależało, na powodzeniu i sukcesie? A z drugiej strony, któż lepiej potrafi zatroszczyć się o „ruch” w tym interesie, jak nie Jezus?
Ile razy Kościół się tą metodą posługiwał, tyle razy nie narzekał na brak wiernych. Kiedy zaś zbyt postawił na swój autorytet, na przywiązanie, na ziemskie wpływy, na władzę, koniunkturę itp. – tyle razy wpadał w tarapaty. Lekcja zawarta w tej ewangelii jest aktualna po dziś dzień. Warto ją sobie dobrze przyswoić.
Ks. Mariusz Pohl
Kto do mnie mówi?
Samuel czuwał w przybytku. Arka Przymierza, widzialny znak obecności Boga na ziemi, była blisko. W ciszy nocnej Samuel usłyszał skierowane do niego wezwanie. Ktoś wołał go po imieniu. Był przekonany, że to kapłan Heli. Pobiegł do niego. Jeszcze nie umiał odróżnić głosu człowieka od głosu Boga. Pomógł mu w tym stary kapłan. Wiedział on, że Bóg obecny w przybytku może przemówić do człowieka. Odtąd Samuel do końca swego życia pozostanie w bezpośrednim kontakcie z Bogiem.
To wielki dzień, w którym człowiek wierzący usłyszy swoje imię wypowiedziane przez Boga. Jest to wezwanie do podjęcia dialogu. Odtąd ten jeden głos wyróżnia się jakościowo wśród wszystkich głosów, jakie można usłyszeć na ziemi. Mówi do nas każde stworzenie: szum jodły, szmer strumyka, plusk fali, śpiew ptaka, grzmot pioruna, łoskot sunącej w dół lawiny. Szczególnie wiele mówią do nas ludzie. Bywa, że jesteśmy zmęczeni ich mówieniem. Czekamy na chwilę ciszy. Wśród tych milionów słów słowo Boga skierowane do nas posiada znaczenie wyjątkowe. Nikt bowiem nie ma nam do powiedzenia nic cenniejszego niż Bóg.
Niewielu ludzi wierzących ma takie szczęście jak Samuel, by już we wczesnej młodości usłyszeć Boga, większość dorasta do tego całymi latami. Przeżywają tę przygodę wytrwali.
W dorastaniu do spotkania z Bogiem trzeba mieć na uwadze dwa przeszkadzające głosy. Pierwszym jest głos ciała. Najgłośniej na tej ziemi woła nasze ciało. Ono też stanowi z reguły stację zagłuszającą głos samego Boga. Ciało woła o chleb, napój, ubranie, mieszkanie, rozrywkę, wygodę, przyjemność. To jest bardzo głośne wołanie.
Św. Paweł ujawnia Koryntianom szczególną moc tego głosu, przestrzegając, że „ciało nie jest dla rozpusty, ale dla Pana, a Pan dla ciała /..../. Ciało jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest /.../, chwalcie więc Boga w waszym ciele!” Wezwanie to przypomina, że człowiek nawet ciałem może wielbić Boga, o ile tylko dostosuje je do Jego prawa.
Drugi głos pochodzi od świata. Ten ma nam do zaofiarowania tysiące swoich wartości. Usiłuje je reklamować możliwie głośno. Świat posiada wiele rozgłośni o wielkim zasięgu, z których przekazuje swoje wezwanie. W praktyce głos świata najczęściej potęguje głos ciała. Ten duet jest w stanie odwrócić uwagę człowieka od Boga. Jeśli się to uda, delikatny głos Stwórcy nie dociera do człowieka przez całe lata. Mądrość polega na rozróżnieniu głosu ciała i świata od głosu Boga. Ten, kto nastawi swe serce na jego odbiór, wchodzi w bardzo żywy i ubogacający kontakt z samym Stwórcą. Tak się stało z uczniami Jezusa, którzy odpowiedzieli na Jego wezwanie.
Dziś wielu ludzi lubi słuchać głosu ciała i głosu świata, nie zabiegając zupełnie o usłyszenie głosu Boga. Jest to smutny znak upadku moralnego i religijnego współczesnego pokolenia. Wszelka bowiem kultura ducha oparta jest zawsze na kontakcie z Bogiem, na umiejętności słuchania Jego głosu.
Ks. Edward Staniek
Chór Kameralny Parafii Miłosierdzia Bożego
Na Wzgórzach Krzesławickich
Zespół powstał w 2002 roku z inicjatywy organisty Marka Walczaka. Najpierw jako Schola litrgiczna a następnie od 2010 roku, jako Chór kameralny. Od samego początku główne jego zadania to: oprawa uroczystości religijnych oraz kultywowanie i propagowanie tradycji muzycznej Kościoła. Stąd też repertuar stanowi wyłącznie muzyka sakralna, ze szczególnym uwzględnieniem Chorału Gregoriańskiego.
Poza oprawą liturgii zespół uczestniczy w projektach koncertowych. Najczęściej w rodzimych Muzycznych Spotkaniach na Wzgórzach Krzesławickich ale również w Bazylice Mariackiej w Krakowie, Bazylice OO Cystersów w Mogile czy kościele św. Mikołaja w Krakowie gdzie drugi rok z rzędu uświetnia Orszak Świętego Mikołaja. Do ważniejszych koncertów poza Krakowem zaliczyć należy; Białkę Tatrzańską, Pcim i Kozłów. Zespół współpracuje z Radą Dzielnicy XVII Miasta Krakowa i Ośrodkiem Kultury - Kraków Nowa Huta.
Chór posiada w swoim dorobku dwie płyty CD pierwsza to „Lubockie kolędy i pastorałki” druga „Gregorian chant” nagranym dla Nevada Music.
Grudzień w naszej parafii
I. Chrzty
1. Marcin Kusior, os. Na Stoku, 2. Oliwier Puto, ul. Przymiarki, 3. Alicja Oktawiec, ul. Olczakowej, 4. Natalia Kuchna, ul. Olczakowej, 5. Tytus Dańko, ul. D. Pasterza, 6. Kacper Przęczek, os. Na Wzg. 7. Olivier Łapczyński, os. Na Wzgórzach 8. Kacper Malec, os. Na Wzg. 9. Marcin Mroczek, ul. Fregiego, 10. Julia Klimas, ul. Grębałowska 11. Kinga Mazurkiewicz, os. Na Wzgórzach, 12. Benjamin Isaza-Gierek, os. Na Wzgórzach, 13. Anna Dzięciołowska, os. Na Wzgórzach,
II. Osoby zmarłe.
1. Tadeusz Karbowniak, l.56, os. Na Stoku, 2. Elżbieta Stefańska, l.80, ul. Przymiarki, 3. Jan Karaś, l.55, os. Na Wzgórzach, 4. Beata Skarba, l.45, os. Na Wzgórzach, 5. Iwona Żak, l. 52, os. Na Wzgórzach, 6. Zofia Kuryłao, l.85, os. Na Wzgórzach, 7. Janina Bażela, l.84, os. Centrum A, 8. Stanisław Cygan l.77, os. Na Wzgórzach, 9. Czesław Polowiec, l.81, os. Na Wzgórzach, 10. Jan Różycki, l.65, Rzeżuśnia,
Wizyta duszpasterska – kolęda - 18 – 24 stycznia 2012 r.
poniedziałek – 16 stycznia
os. Na Stoku 31 - od 15.00 os. Na Stoku 19 - od 15.30
wtorek – 17 stycznia
ul. Petofiego 28 - od 15.00 os. Na Stoku 29 - od 9.00 i 15.00 ul. Architektów 10A - od 15.00 os. Na Stoku 28A - od 12.00
środa – 18 stycznia
os. Na Stoku 46 i 42 - od 9.00 os. Na Stoku 3 i 49 - od 8.30 i 14.30 os. Na Stoku 26 - od 15.30
czwartek – 19 stycznia
os. Na Stoku 50 i 20 - od 15.00
piątek – 20 stycznia
os. Na Stoku 23 - od 15.00 ul. Petofiego 24 i 26 - od 14.30 os. Na Wzgórzach 16 - od 16.30
sobota – 21 stycznia
ul. Makuszyńskiego, od „Laguny” - od 9.00 ul. Kisielewskiego - od 8.30 ul. Kocmyrzowska, Geodetów, Przymiarki, Styczna, Jubileuszowa, Głębinowa – od 8.30 ul. Grębałowska numery 1-48 (od Luboczy do świetlicy) – od 9.00
niedziela – 22 stycznia
ul. Petofiego – 4, 6, 8, 10, 12 i os. Na Stoku 33A - od 10.00
poniedziałek – 23 stycznia
ul. Petofiego 14, 16 i os. Na Stoku 24 - od 15.00 os. Na Stoku 48 - od 15.30
wtorek – 24 stycznia
os. Na Stoku 37 i 40 - od 9.00 ul. Petofiego 22 - od 15.00 os. Na Stoku 47 - od 9.00 i 15.00
OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
2. Niedziela zwykła – 15 stycznia 2012 r.
1. Dzisiaj rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan pod hasłem: "Przemienieni przez zwycięstwo Jezusa Chrystusa". Szczegółowy program nabożeństw ekumenicznych w Krakowie znajduje się w gablocie.
2. Przyjdź na Jasełka w wykonaniu gimnazjalistów. Dzisiaj po Mszy św. o godz. 9.30 i 11.00, w dolnym kościele.
3. O godz. 17 zapraszamy dziś na Koncert kolęd, w którym wezmą udział: Chór Kameralny Parafii Miłosierdzia Bożego pod dyr. Marka Walczaka oraz przy organach Cyprian Jagiełlo. Wstęp wolny.
4. W środę, Biuro Radia Maryja wraz z opiekunem ks. Prałatem Janem Głodem zapraszają na różaniec o godz. 17.15 oraz Mszę św. w intencji Ojczyzny, Radia i kapłanów. Po Mszy św. spotkanie opłatkowe w klubie „Promyk”. Dziś jeszcze można dopisać się do listy poparcia dla Radia i TV Trwam, w sprawie przyznania miejsca na multipleksie cyfrowym.
5. W tym tygodniu przypada III piątek miesiąca. O godz. 15 Msza św. i nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego; o godz. 18 (w dolnym kościele) nabożeństwo i comiesięczne spotkanie duszpasterstwa osób pozostających w związkach niesakramentalnych.
6. Przypominamy wnuczkom: w najbliższą sobotę obchodzimy Dzień Babci, a w przyszłą niedzielę – Dzień Dziadka.
7. Dziękujemy za ofiary złożone na nasz kościół w ubiegłą niedzielę. Razem złożyliście 7030 zł. Dotychczasowym ofiarodawcom składamy serdeczne: „Bóg zapłać!”
8. Mieszkańcom os. Na Wzgórzach bl. 2 i 3 dziękujemy za troskę o kościół w tym tygodniu oraz złożoną ofiarę. W Waszej intencji zostanie odprawiona Msza św. 18 stycznia, a za Waszych zmarłych 25 stycznia, o 18.00. O opiekę nad świątynią prosimy mieszkańców os. Na Wzgórzach bl. 4 i 5. Kościół sprzątamy jutro po Mszy św. wieczornej i w sobotę od godz. 8.
9. W przyszłą niedzielę o godz. 17.00 zapraszamy grupy modlitewne, wspólnoty i parafian na Adorację przy żłóbku, którą poprowadzi Legion Maryi.
Święci i błogosławieni w tygodniu
15 stycznia - święci Maur i Placyd, uczniowie św. Benedykta • 15 stycznia - św. Arnold Janssen, prezbiter • 15 stycznia - święci Franciszek Capillas, prezbiter, i Towarzysze, męczennicy chińscy • 16 stycznia - św. Marceli I, papież i męczennik • 16 stycznia - św. Joanna z Balneo, dziewica • 16 stycznia - święci Berard i Towarzysze, pierwsi męczennicy franciszkańscy • 17 stycznia - św. Antoni, opat • 18 stycznia - św. Małgorzata Węgierska, dziewica • 18 stycznia - bł. Regina Protmann, dziewica • 19 stycznia - św. Józef Sebastian Pelczar, biskup • 19 stycznia - św. Henryk, biskup i męczennik • 19 stycznia - św. Mariusz, męczennik • 19 stycznia - błogosławieni Jakub Sales, Wilhelm Saltemouche i inni, męczennicy jezuiccy • 19 stycznia - św. Makary Wielki, opat • 20 stycznia - św. Fabian, papież i męczennik • 20 stycznia - św. Sebastian, męczennik • 20 stycznia - św. Eustachia Calafato, dziewica • 20 stycznia - bł. Euzebiusz z Ostrzyhomia, prezbiter • 21 stycznia - św. Agnieszka, dziewica i męczennica • 22 stycznia - św. Wincenty, diakon i męczennik • 22 stycznia - św. Wincenty Pallotti, prezbiter
NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY: strona internetowa parafii: milosierdzia-parafia.pl adres parafii: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. strona internetowa gazetki: wzgorza-gazetka.pl adres gazetki: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. strona internetowa PO Akcji Katolickiej: akcjakatolicka1.pdg.pl
|
|||
| Poprawiony: niedziela, 15 stycznia 2012 19:45 |









